Wchodząc do instytutu kreatywność widać gołym okiem - zamiast biurka wita nas fasolka (czyli recepcja ochrzczona tak przez zespół). Instytut ma 2 piętra, które kryją w sobie wiele zakamarków. Jest tu kilka pomieszczeń, które musieliśmy zwiedzić. Na przykład tworząca się dopiero biblioteka materiałów bardzo pomocna dla twórców designerskich. W miejscu o powierzchni 5 m2 znajduje się istna skarbnica wszelkiego rodzaju materiałów. To pierwsze takie miejsce w regionie, które umożliwia pomoc w wyborze surowców.
Ale Institut Designu to nie tylko ciekawy budynek, to przede wszystkim ludzie. Dziś miałam okazję porozmawiać z pracownikami instytutu. To grupa młodych, otwartych i uśmiechniętych ludzi, którzy nie przejdą obok Ciebie obojętnie. Ich praca to bez wątpienia pasja. Dwoją się i troją, żeby nie tylko zachęcić ludzi do aktywności, ale również rozwijać się i tworzyć. Przez te kilkanaście miesięcy
wykonali kawał dobrej roboty i co ważne nie osiadają na laurach, stale się rozwijają. Dają możliwość nauczenia się wielu niesamowitych rzeczy, od warsztatów robienia naturalnych kosmetyków, przez kolację na powietrzu dla mieszkańców po dwudniowe spotkanie social mediowe, z którego nie
omieszkaliśmy skorzystać :).
Wiadomo jak każda instytucja publiczna boryka się z wieloma problemami, ale nie to jest najważniejsze. Problemy zawsze będą, ważni są ludzie, którzy tworzą klimat tego miejsca. Doceniam ich za konsekwencję, kreatywność i przede wszystkim otwartość i życzę wielu nowych pomysłów na przyszłość oraz zapału do ich realizacji. Instytut to obowiązkowa propozycja podczas zwiedzania Kielc, by naładować się energią i poznać Kielce z innej strony!
Link do wydarzenia "Zapraszamy do stołu": https://www.facebook.com/events/159856307536035/?fref=ts
W sobotę 14 września zobaczymy się z ID w Krakowie na kolacji, ciekawe swoją drogą co Krakusy naszykują dobrego.... :) Zobaczymy, ciao!
Autorka prac: Lidia Anna Koczyba
dziękuję za publikację moich prac, przydałby się podpis;)
OdpowiedzUsuńNie ma najmniejszego problemu z podpisem, aczkolwiek uzyskałam zgodę na publikację od Instutytu, nie miałam zaznaczonego, by podpisać prace, a nie wiedziałam czyje są. :) Ale oczywiście podpiszę.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuńsprostowanie- nie jestem autorką wszystkich prac zamieszczonych:) moje prace to
Usuń"boog" rowerowy koszyk na laptopa i lampa "Light Meadow" (widoczna na 2 zdj) we współpracy z Joanna Nieć
nie mam żadnych pretensji:) dziękuję za podpisanie:)